Serwis Informacyjny Miejscowości Gać k. Oławy

Serwis Informacyjny Miejscowości Gać k. Oławy

Menu podręczne

Serwis Informacyjny Miejscowości Gać k. Oławy - gac.ovh.org
Copyright (C) 2005-2008 Błażej Zając

Historia wsi przed 1945 r.
Stanisław Borkowski "O dawnych właścicielach Psar, Gaci i Maszkowa"

Stanisław Borkowski "O dawnych właścicielach Psar, Gaci i Maszkowa", "Gazeta Powiatowa - Wiadomości Oławskie", nr 12/1999.

Szkoła w Gaci, przy współpracy całego środowiska i częściowym wsparciu finansowym przez władze gminy, zorganizowała piękną imprezę kulturalną "Nasze korzenie", której hasłem przewodnim było "Stamtąd nasz ród, a tutaj nasza mała Ojczyzna". Tym razem chcę przypomnieć ludzi, którzy mieszkali tutaj dawniej, a w wyniku kaprysu historii musieli stąd odejść. Hoverdenowie, o których dzisiaj piszę, w znacznym stopniu przyczynili się do rozwoju Psar, Gaci i Maszkowa.

Na początku XX wieku powymierali męscy potomkowie hrabiowskiego rodu Hoverdenów. Świetność swego rodu tworzyli tutaj, w okolicach Oławy, właściciel wsi Psary, Gać i Maszków. Byli niewątpliwie dobrymi gospodarzami, wojskowymi, politykami, działaczami społecznymi, urzędnikami, a nawet wybitnymi muzealnikami i zbieraczami różnego rodzaju pamiątek. Ich pałac w Psarach, spalony przez Rosjan, był swego rodzaju muzeum.

W 1786 roku Ignacy von Hoverden został hrabią. Ten tytuł otrzymał z rąk króla pruskiego Fryderyka Wilhelma II, który właśnie w tym roku objął tron po śmierci swego brata Fryderyka Wielkiego.

Ignacy Hoverden, w służbie króla i państwa, miał wiele zasług, za które władca Prus odpłacił mu pięknym pięciopolowym herbem. W polu sercowym herbu, na złotym tle dumnie rozpościerał skrzydła czarny śląski orzeł z półksiężycem na piersi i koroną książęcą na głowie. Pozostałe cztery pola to na ciemnoczerwonym złota kotwica, na złotym polu syrena w naturalnych barwach, na niebieskim tle srebrne gwiazdy z półksiężycem i na czerwonym tle srebrna francuska lilia. Nad tarczą herbową umieszczono oczywiście dziewięciopałkową koronę hrabiowską, a także trzy hełmy turniejowe z pióropuszami i klejnotami.

Inna, trochę uboższa wersja herbu obowiązywała w późniejszych pokoleniach Hoverdenów. Możemy ją podziwiać na kościele w Psarach. Mamy tam trzy godła. W dolnej części tarczy znajduje się pruski orzeł, natomiast w górnej części francuska lilia i kotwica. Herb ten jest uboższy o syrenę oraz gwiazdy i księżyc.

Hoverdenowie nie należeli do starej arystokracji niemieckiej, wywodzili się z mieszczaństwa. Ich drzewo rodowe zaczyna się od Jana Hoverdena, burmistrza Warburga. Burmistrz Hoverden nie był bogaty, lecz miał niewątpliwie zmysł praktyczny - za żonę wziął sobie majętną wdowę, noszącą nazwisko Plenken. Wdowa ta musiała być nie bardzo leciwa, skoro jeszcze urodziła i wychowała dwóch synów - Jana Adriana i Jana Fryderyka. Syn Jana Fryderyka, Jan Józef, żyjący w latach 1666 - 1727, został właścicielem Psar. On i jego brat Adrian, właściciel Mąkoszyc, otrzymali tytuły szlacheckie. Jako szlachta zaczęli używać nazwiska Hoverd de Plenken.

Jan Józef zmarł bezpotomnie i Psary przeszły w ręce jego bratanka Józefa, a potem jego brata Ignacego, który pod koniec swego życia został hrabią. Syn Ignacego tytułuje się już ordynatorem Psar i Gaci. Nosi on już nazwisko Filip von Hoverden, baron von Plenken. Żył 81 lat (urodził się w 1750 r.). Jego żoną była Teresa z domu von Wengerski.

Filip dbał bardzo o swoje posiadłości. Był dobrym gospodarzem. Starał się tak kierować folwarkami sobie podległym, by te przynosiły mu jak największe zyski. Zauważył on, że na swoich gruntach może zorganizować jeszcze jedną wioskę. Wykarczowano las i założono wieś, nazywając ją Philipsfeld, czyli inaczej wieś Filipa lub też pole Filipa. Ta wieś Filipa Hoverdena to oczywiście dzisiejszy Maszków.

Może kogoś to zdziwić, co wspólnego ma słowiański Masław - Maszko z Filipem Hoverdenem. Trzeba szczerze odpowiedzieć, że nic. Po prostu komisja zajmująca się repolonizacją nazw miejscowych Śląska, zmieniła nazwy wsi pochodzące od obcych, mało popularnych imion, na takie, które się kojarzą ze Słowianami i dlatego właśnie w pobliżu Psar mamy Maszków, a nie Filipów. Z Psarami komisja repolonizacyjna miała mniej problemów, ponieważ niemieckie Huenern można przetłumaczyć na Psary.

Psary to stara, XII-wieczna wieś służebna, związana z polowaniami urządzanymi w tej okolicy przez Bolesława Wysokiego, a może nawet przez jego ojca - Władysława Wygnańca.

Również Gać to piękna staropolska nazwa, przywrócona tej wsi przez językoznawców. Bywa ona też czasem przez niektórych złośliwie odmieniana, ale mieszkańcy już chyba do tego przywykli.

Wracając do Filipa Hoverdena, to on oczywiście gospodarował w Heidau i o Gaci chyba nawet nie słyszał. Filip rozplanował i wybudował folwarki w Psarach i Gaci, bowiem te, które przejął po rodzicach, już nie spełniały zadań. Kolegował się z ojcem późniejszego pogromcy Napoleona - Reinhardta von Gneisenaua. On to właśnie pomagał mu tak zaprojektować zabudowania gospodarcze, aby jak najlepiej wykorzystać warunki terenowe. Część tych zabudowań, postawionych według ich planów, stoi do dzisiaj. Widocznie zdały dobrze egzamin z trwałości i solidności.

Hrabia Hoverden mieszkał z rodziną w dość skromnym dworku w Psarach, stojącym do dziś. Myślał o budowie solidniejszego pałacu, ale po prostu nie było go na to stać. Nie omijały go tragedie rodzinne. Zmarło mu pod rząd sześcioro dzieci. Obawiał się o kontynuację swego rodu. Zła passa jednak minęła i Filip dochował się syna noszącego biblijne imię Emanuel, który ukończył Akademię Rycerską w Legnicy, ale nie był żołnierzem, tylko urzędnikiem - w roku 1805 został starostą oławskim i urząd ten piastował nieprzerwanie przez 36 lat. Był bardzo dobrym urzędnikiem, potrafił elastycznie reagować na każdą trudną sytuację. On też przeprowadził sekularyzację dóbr joannickich w Oleśnicy Małej. Jako starosta oławski zabezpieczał przemarsz wojsk rosyjskich Kutuzowa.

Z pałacem w Psarach historia obeszła się bezlitośnie. Po śmierci Emanuela, dobra psarskie przejął jego jedyny syn Adrian Józef. Pierwszą żoną Adriana Józefa była Berta Yorck von Wartenburg z Oleśnicy Małej, która zmarła przy porodzie w wieku 19 lat. Ożenił się ponownie z Marią Klarą Matuszka, ale nie miał z nią dzieci. Po śmierci Adriana Józefa psarskie włości przeszły w ręce jego dalszych krewnych. Od 1921 roku była to rodzina Strachwitz.

Stanisław Borkowski
 
Powrót do historii wsi
Serwis Informacyjny Miejscowości Gać k. Oławy - rok założenia 2005 - Copyright (C) 2005-2008 Błażej Zając